Dlaczego mówienie po angielsku powoduje stres?

Pani od Angielskiego - Basia Wójcik
25-03-2026

6 min

Wiele osób, które uczą się języka angielskiego narzeka na ten sam problem. Mówią: “Gdy mam dobry dzień i sprzyjający wiatr w żaglach, śmigam na poziomie zaawansowanym. Jednak, gdy tylko pojawia się na horyzoncie okazja na rozmowę w prawdziwym świecie, by odbyć ciekawą rozmowę w pracy lub w podróży, wymiękam - słowa opuszczają moją pamięć. Nie wiem jak złożyć najprostsze zdanie.” 

Ten częsty problem u swojego podłoża ma stres. Paraliżujący, obezwładniający stres, który nie pozwala się komunikować tak, jak byśmy chcieli …i jak z resztą wiemy, że potrafimy. Co tutaj konkretnie się dzieje?

Jestem psychologiem, a języka angielskiego uczę od wielu lat. Na nauczanie języka patrzę właśnie przez soczewkę wiedzy z psychologii. Mam 3 wyjaśnienia, którymi podzielę się z Tobą w tym artykule. 

Powód numer 1: Introwersja

Dla introwertyka poznanie nowej osoby to “pretty big deal”. Introwertycy bardzo uważnie zapraszają ludzi do swojego świata, trzymają się małego grona naprawdę bliskich im ludzi. Gdy pierwszy raz rozmawiają z nowo poznanym człowiekiem, mogą odczuwać stres. Jednak kiedy pierwsza rozmowa ma odbyć się w języku obcym, sprawa toczy się o dużo większą stawkę

Wtedy do gry wchodzi kortyzol. To hormon stresu, który silnie wpływa na naszą pamięć zawężając ją. To on odpowiada za suchość w ustach, szybsze bicie serca czy mobilizację organizmu. On też daje nam wrażenie, że kompletnie zapomnieliśmy, co w danej chwili chcieliśmy powiedzieć. 

Z pomocą mogą przyjść ćwiczenia oddechowe, które pozwolą opanować stres i przywrócić równowagę oraz wewnętrzny spokój. Pamiętajmy, aby wydech był dłuższy niż wdech - tak wykonane ćwiczenia przyniosą największą ulgę. A później czas na praktykę: dajmy sobie czas, by komunikować się w swoim rytmie, wybierając przyjazne (nieoceniające) otoczenie.

Powód numer 2: Perfekcjonizm

Perfekcjonizm to duża sprawa, która niestety na sferze komunikacji również potrafi odbić się piętnem. To właśnie z tego powodu wielu uczniów mówi: “zastanawiam się czy powiem Ci tę anegdotę, bo jeszcze nie wiem czy znam wszystkie słówka i czasy gramatyczne, by to zrobić”. Straszna szkoda, bo perfekcjonizm odbiera nam spontaniczność w rozmowie, a często zupełnie zabija chęć rozmowy. 

Perfekcjonista każdą okoliczność komunikacji interpretuje, jako test swoich umiejętności. Przyświeca temu myślenie czarno-białe, czyli mówiąc potocznie “na grubo albo wcale”. Co gorsza, wynik tego testu świadczy bezpośrednio o nim, jako o człowieku. “Nie przypomniałem sobie w porę tego idealnego zwrotu, jestem do niczego”. 

Rozwiązaniem będzie tutaj mocno obniżyć swoją poprzeczkę i nauczyć się nowego motto: “done is better than perfect”. Nie zawsze musisz powiedzieć, coś z Szekspirowskim sznytem. Jasna, prosta i klarowna rozmowa będzie dużo bardziej praktyczna, niż poetycka i zawiła. Komunikacja ma działać w dwie strony, a w ten sposób dbasz o komfort rozmówcy, bo rozumiecie się w pełni. 

Powód numer 3: Presja otoczenia

Bywa tak, że Polakom najtrudniej mówić w otoczeniu przysłuchujących się im Polaków. Co zaskakujące i przewrotne, często to nie native speakerzy budzą największy stres. Czujemy ten oddech na szyi i osądzające spojrzenia. Zupełnie niepotrzebnie. Zazwyczaj presją, którą czujemy w powietrzu wychodzi od nas samych. To efekt negatywnego dialogu wewnętrznego. Sami wymagamy od siebie perfekcji (patrz punkt powyżej). 

Warto zadbać o wspierający dialog wewnętrzny. Chodzi o wszystko to, co mówimy sobie w myślach, gdy robi się trudno. Warto przyjrzeć się temu zagadnieniu. Czy bliżej Ci do myśli w stylu ”nie dam rady, nawet nie zaczynam, jestem najgorszy”. Czy może bardziej: “OK, ogarnę, dałem radę w przeszłości z gorszymi wyzwaniami”. Zastanów się czy wymagasz od siebie tak dużo w kwestii języka polskiego? Jeśli nie, to dlaczego dążysz do ideału w języku obcym? 

Bez względu na to, jakie są źródła odczuwanego przez nas stresu jest jedno sprawdzone remedium: praktyka. Jeśli chcesz trenować umiejętności językowe pod okiem doświadczonego lektora i psychologa - zapraszam na zajęcia. 

To coś więcej niż angielski. To ciekawe prace domowe opierające się na zagadnieniach rozwoju osobistego i sprawdzone metody nauczania dopasowane do kursantów. Lekcje, które dają motywację i wprowadzą dobrą energię w Twoją rutynę nauki języka.

Umów się na pierwszą lekcję i napisz: [email protected]

Serdecznie zapraszam.