Czy zdarzyło Ci się uczyć z mapą myśli? Czy jest to sposób, który pozwala uporządkować Twoje notatki? Jeśli jeszcze nie, to w tym artykule przedstawię Ci korzyści z tego podejścia. Wizualne przedstawienia naszych refleksji są z nami już od dawna, jednak mapę myśli jako termin, jaki znamy współcześnie ukuł Tony Buzan w latach ’70. Mapa myśli pozwala zastąpić linearne notatki, na te bardziej złożone. Tym samym pozwala lepiej korespondować z tym, jak krążą nasze przemyślenia, gdy uczymy się nowych rzeczy.
Czas odpowiedzieć na pytanie: dlaczego warto? Po co uczyć się z mapą myśli? W ten sposób materiał, który chcemy zapamiętać będzie bardziej osobisty. Najlepsza mapa myśli to taka, która ma sens wyłącznie dla nas samych. Jest spersonalizowana. To właśnie dlatego nauczyciele mówili: nie ucz się z zeszytu kolegi... bo to jego tok myślenia, nie Twój. Przez kolory, rysunki, adnotacje do naszego życia zabarwimy emocjonalnie to, czego się uczymy. Tym samym, informacje zostaną z nami na dłużej.
Badania pokazują, że notatki sporządzone w formie mapy myśli były o 15% lepiej zapamiętane przez osoby badane. Dzieje się tak, przez podwójne kodowanie informacji. Mamy słowo + kolor. To lepiej stymuluje pamięć. Pracując z mapą myśli możemy dzielić naukę na sekcje, zakrywając część rozgałęzień i koncentrując się na wybranych, małych krokach. To korzystne i praktyczne podejście ułatwiające zapamiętywanie. Dzięki temu unikamy przeciążenia.
Drugą korzyścią jest to, że mapa myśli jest elastyczną formą nauki. Rośnie wraz z naszą wiedzą. Standardowe notatki nie dają możliwości dopisania czegoś - chyba, że piszemy je w formie elektronicznej. Mapa myśli może naturalnie ewoluować wraz z naszym stopniem zaawansowania w danej dziedzinie. Jest możliwość dołączyć nowe rozgałęzienia w miejscu, gdzie najbardziej ich potrzebujemy.
Trzecia korzyść to kreatywne zastosowanie. Mapa myśli daje nam możliwość zapisu skojarzeń, myśli nieszablonowych i tych, które mogą posłużyć do kreatywnej pacy zespołowej. To nie zapis przemyśleń od linijki, czy wypunktowanych wniosków. To okazja do zapisu myśli, które mogą być chaotyczne, niezorganizowane, oryginalne. To też wizualne przedstawienie sposobu myślenia, który łatwiej będzie zaprezentować innym.
Do stworzenia mapy myśli potrzebujesz dobrego, całkiem szerokiego punktu wyjścia. Niech to będzie hasło, które można rozbić na mniejsze kategorie. Później warto szukać terminów, które stworzą pierwszą sieć rozgałęzień. W końcu czas na mniejsze podkategorie, które powinny być hasłami. Nie chcemy akapitów. Nie chcemy długich zapisów, bo to zupełnie mija się z filozofią mapy. Chcemy zapisków, do których łatwo będzie wrócić. To oszczędzi czas na przyszłość i ułatwi powtórki materiału dydaktycznego.
Polecam Ci mapę myśli, którą stworzyłam do nauki czasów gramatycznych w języku angielskim. To dokładnie trzy mapy, które pracują na linii czasu do przeszłości do teraźniejszości. To wiedza, którą przerobisz w wielu unitach książki - tutaj, łatwo podana, a wszystkie informacje masz w zasięgu wzroku.
Polecam zwłaszcza zagłębić się w kategorię: "sposób użycia". Szalenie ważne zagadnienie w prawdziwym życiu, gdy dyskusja porusza się szybciej, niż nasze wnioski o czasie Past Perfect Continuous.
To, co jeszcze jest dużym ułatwieniem to kategoria: "jak czasy współwystępują ze sobą." To okazja, by trenować stosowanie czasów jak native speaker. Dobrze wiedzieć, jak czasy działają na siebie i jak stworzyć kompletną wypowiedź, która dokładnie przekaże, co mamy na myśli.
To tyle w temacie korzyści map myśli i tego, jak zastosować je w nauce języka. Jeśli chcesz zacząć uczyć się z mapą myśli w kontekście gramatyki, pobierz swoją już dziś: https://www.basiawojcik.pl/gramatyczna-mapa-mysli
Polecam Ci spersonalizować ją i wzbogacić o swoje szkice, rysunki, ikonki i przemyślenia związane z konkretnym zastosowaniem czasów. Dodanie osobistych przemyśleń zwiększa nasze szanse na zapamiętane informacji bardziej efektywnie.